Nawigacja
Strona Główna

ŻYWE FORMUŁY
::12 Praw Natury::
::Słowa od Mistrzów::
::Nauczyciel i uczeń::

::Ośrodki siły::
::Ciała subtelne::

::Jaźnie::
::Myślo-kształty::
::Prawo przyczyny i skutku::

::12 Archetypów świadomości::
=królestwo indywidualne
=królestwo społeczne
=królestwo duchowe

::Modlitwy::Formuły::
::Źródła informacji::

::podziękowania::
Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 74
Najnowszy Użytkownik: Maxlom
królestwo duchowe:strzelec,koziorożec,wodnik,ryby.
Rozwój duchowy.To trzecie ostatnie królestwo. To królestwo zajmuje się skupianiem uwagi na rozwoju wewnętrznym człowieka. Tym co nie widzialne, nie namacalne, ale za to odczuwalne. Przedstawicielami tego królestwa są:

:: S T R Z E L E C ::
- Zapewne pamiętamy jeszcze mitologiczne centaury. Wesoła kompania, prawda? I na dłuższą metę, co tu dużo mówić, trudna do zniesienia. Taki właśnie ni to koń, ni to człowiek patronuje kolejnemu naszemu bohaterowi, w zodiakalnym porządku dziewiątemu. Strzelec - bo o nim tu mowa - należy do znaków PODWÓJNYCH. Jego podwójność dopełnia tę, którą zauważyły opozycyjne względem Strzelca Bliźnięta. Część końska centaura - to natura niższa, zwierzęca, część ludzka to co Duchowe. Do tego jeszcze żywioł ognia i jakość zmienna, czyli pryncyp Informacji. Pełne rozwichrzenie! Oj, tak, bo po Strzelcu można się spodziewać wszystkiego, tylko nie stałości. Tę woli pozostawić Rakowi lub sąsiedniemu Koziorożcowi. Po raz ostatni spotyka się człowiek na kosmicznej drodze z walką swych dwu natur właśnie w Znaku Strzelca. Skorpion, przełamawszy to, co bez kontroli, emocjonalnie ciągnie człowieka "w dół", pozostawił niemal nietkniętą ŚWIADOMOŚĆ. (Skorpiony najczęściej nie mają żadnych "wbudowanych" hamulców moralnych czy etycznych. Jeśli ich sobie ŚWIADOMIE, poprzez kulturę, nie wytworzą - mamy sytuację, opisaną np. w "Biesach".) Strzelec musi zatem ujarzmić swe Zwierzę na terenie świadomości, aby to, co wiemy, czym żyjemy nie odtworzyło w wyczyszczonej przez Skorpiona podświadomości piekła sprzed bram Królestwa Ducha. Jowiszowa natura Strzelca, hojnie szafująca przymiotami ducha, inteligencja wyższa, zdolność myślenia poza językiem i jego pułapkami - mają w założeniu Wszechświata służyć RACJONALNEMU i ROZUMOWEMU przełamaniu tego, co niższe, uświadomieniu koniowi, że jego miejsce jest pod jeźdźcem lub w zaprzęgu. To zapewne miał na myśli Platon, malując jakże strzelcowy w swej wymowie obraz rydwanu i jego dwu koni, które człowiek powożący rydwanem ma okiełznać. (Nic dziwnego - Platon to Bliźniak, siłą rzeczy dopełniającego Strzelca intuicyjnie przeczuwający.)

Strzelec rozwinięty zacznie zastanawiać się, jak wykorzystać świeżo wyzwoloną energię części zwierzęcej. Prawo wywiedzione z wymogów moralnych, etycznych i społecznych ideologii nie będzie prawem umownym (to raczej specjalność Wagi), lecz powie się raczej o "prawie naturalnym" lub wręcz "boskim". Bo choć wbrew powszechnym mniemaniom Strzelec nie łączy się automatycznie z religijnością, jednak przynależy do Królestwa Ducha, a tu bez jakiejś wiary - ani rusz. Prawdę mówiąc, oprócz tej wiary Strzelec niewiele wartości uznaje. Podręczniki astrologii mówią tu o "zuchwałym optymizmie" lub "sile wiary łamiącej wszelkie ograniczenia świata realnego". Tak też jest. Jeśli rzeczywistość przeczy strzelcowemu, wynikającemu z wiary, obrazowi świata - nie wycofa się, będzie dalej "wierzył w swoje", aż doczeka się rezultatu. Mawia się o władcy Strzelca, Jowiszu, że "Jowisz stawia wysokie wymagania, nawet jeśli jeszcze nie potrafimy im sprostać". Imperatyw sprostania tym wymogom u początkującego przecie duchowo Strzelca produkuje czasem zaślepionych neofitów i konwertytów - ale zdarza się w tym znaku i ktoś, kto wytrwale i uparcie goniąc jowiszową wizję w końcu staje się nią. Takich podziwiamy jako pomnikowych świętych. Trygon z Lwem (Dziecięciem Społecznym) sprawia, że jest się w Strzelcu znów Dziecięciem, tym razem Ducha. A ten opiekuje się swoimi dziećmi całkiem nieźle. I pozwala im na wiele - jak to dzieciom. Odkrywa zatem Strzelec nowy świat. I zdumiewa go w nim to, co zdobywa się, zwyciężywszy śmierć - NIESKOŃCZONOŚĆ i NIEOGRANICZONOŚĆ. Dowolna ilość światełek, wskazujących drogę do dowolnego punktu wyzwolonej od lęku śmierci czasoprzestrzeni. Ogień Strzelca ma charakter zgodny z pryncypem, INFORMACYJNY. To np. światło latarni morskiej lub ognisko na szczycie góry, pokazujące drogę wędrowcom. Jak wszyscy początkujący - korzysta Strzelec z dużego wsparcia sił, w których królestwo wszedł. Potocznie mawia się: "ma fuksa".

Jakość zmienna wyraża się w charakterze Strzelca niesystematycznością lub wręcz niechęcią do działających w społeczności systemów, czy to prawnych, czy to społecznych. Strzelca interesuje bardziej teoria, idealny obraz świata. Rzadko zobaczymy naszego bohatera w szeregach jakiejś partii czy stronnictwa. Równie niedbale podchodzi on do konsekwencji swych czynów. Nic tu z nieodwołalnych, dramatycznych sytuacji, raczej optymistyczne spojrzenie w przyszłość po nową inspirację, nowy ognik latarni, nowe możliwości: A jeśli Jowisz, w imię swych wymagań zażąda ofiary - pójdzie się na stos czy szafot z wiarą, że ofiara nie pozostanie daremna, co uwolni od cierpień.

Strzelcowi wolno jeszcze być niewiniątkiem, choć musi pamiętać, że za niepoważne traktowanie siebie i innych dostanie taką samą wypłatę: lekceważenie i przydomek "nieobliczalnego wariata". Ten wariat największą przyjemność znajduje w uczeniu się praw nowego królestwa. Właśnie uczenia się, bo Strzelec, jak wszystkie znaki zmienne, związany jest z procesami intelektualnymi. Jego droga to INSPIRATIO. Nie gotowe klocki, które w nieskończoność układała Panna, lecz subtelny obraz lub impresja, z której Strzelec bezbłędnie odgaduje resztę przekazu. Ta właściwość daje mu poczucie niezależności i wolności od zajęć nie-inspirujących. A to skutek dobrego przepracowania sekstyla z Wagą. Ona musiała jeszcze iść na kompromis. Strzelec już nie, bo jego wiara łamie, jak już wspomnieliśmy, wszelkie ograniczenia. I to w bardzo prosty sposób: nie przyjmując ich do wiadomości. Nawet na poziomie naszego ziemskiego padołu wyposażony jest do tego znakomicie: wyobraźnia, zdolność inspirowania innych, "zarażania" ich optymizmem i wiarą, łatwość pokonywania barier językowych, przedziwna swoboda nawiązywania kontaktów ponad granicami wszelkiego rodzaju. Stąd tak częste eksponowanie w charakterystykach Strzelca zamiłowanie do podróży i to możliwie dalekich.

Wszystko to, co do tej pory powiedzieliśmy, daje klucz do nazwania treści egzystencji Strzelca: jest nią EKSPANSJA Bez końca, stale w drodze, stale w pogoni za jakąś nową wizją. Cała wspaniała inteligencja, błyskotliwość, zdolność chwytania idei bez słów i dogłębne rozumienie potęgi Myśli - dostępne są człowiekowi, co stawszy się centaurem, zrozumiał, że jedyny mózg mitycznego stworu mieści się w czaszce ludzkiej jego części.

Strzelec prymitywny (takich jest większość) uzna, że teraz już jego Zwierzę może używać bezkarnie i... odtwarzając w podświadomości wszystkie za¬pamiętane a nie wykluczone Prawem mechanizmy - stacza się na poziom Bliźniąt i to ten bardziej zwierzęcy. Takiego znamy wszyscy: nachalny, wtrącający się w cudze sprawy bez krztyny delikatności, nieopanowany w języku i czynach, fanatyczny, nieodpowiedzialny, a do tego uważający się jeszcze za nieomylnego ideologa czy proroka.

Jeśli więc sprostamy wyzwaniu, jakie niesie znak Strzelca - "wylatujemy nad poziomy" i jesteśmy przez zachwyconych bogów uwieczniani na niebie w gwiazdozbiorze Łucznika. Jeżeli nie - to do nadmiaru, co zalety zmienia w wady, dodajemy jeszcze jedną, najpaskudniejszą: podcięcie swych kosmicznych korzeni, źródło wszelkiego bezsensu i cierpienia na tej Ziemi.

:: K O Z I O R O Ż E C ::

- Od bardzo widocznego, krwistego Baranka doszliśmy do bezcieleśnie niemal odmalowanego Strzelca i ... nagle niespodzianka. Otóż Koziorożec jest typem bardzo na zewnątrz charakterystycznym. Taki sobie ponury, bury osioł Kłapouchy z Powiastki A. Milne'a. Wiecznie zajęty, wiecznie nieobecny duchem, wiecznie jakby dźwigający na sobie ciężar stwarzania świata. COŚ w tym jest, bowiem Koziorożec to w zodiakalnej epopei ni mniej, ni więcej tylko PRACA STWARZANIA FORM KOSMICZNYCH W ŚWIECIE MATERII. No, tak, materii, bo Koziorożec to znak Ziemi. Do tego kardynalny, więc działający (i STWARZAJĄCY) jak najbardziej. Popularne powiedzenie "co Jowisz głosi, Saturn wprowadza w czyn" dotyczy nie tyle natury tych dwu planet, ile pogranicza Strzelca i Koziorożca. Koziorożec, znak "in", potrzebuje czegoś z zewnątrz, jakiejś myśli czy idei, której mógłby dać formę. Tę myśl znajduje w sąsiednim Strzelcu. Emocje, jakie niezbędne są dla pośredniczenia między Myślą a Formą - bierze z opozycyjnego Raka. Jaka może być ta koziorożcowa struktura - możemy się domyślać, wiedząc co nieco o Raku. Będzie zatem Koziorożec wypełniał treścią CZASOWY ASPEKT CZASOPRZESTRZENI.

Jego dzieło będzie wzrastać, mieć szczyt potęgi i potem przekaże dziedzictwo następcom. Podobnie w świecie Raka działało potomstwo - przejmowało, przetwarzało i przekazywało dziedzictwo dalej. Ale nasz bohater, jako Duch dopełniający Biologię, musi już być wolny od potrzeby akceptacji. Sam musi się zaakceptować i emocjami braku afiliacji nasiąkać mu nie wolno, bo to dla WIELKIEJ PRACY wróg numer jeden! Panna rozwiązała problemy z zaufaniem do siebie samego, Skorpion pomógł radzić sobie z ograniczeniami materii. Może więc Koziorożec konsekwentnie, bez lęku budować swe dzieło. I Niebiosa do tego właśnie celu go wyposażyły: zredukowały niepotrzebne w pracy popędy i zachcianki. Nic z miłostek, nic z uroczej pogawędki, nic z beztroskich zabaw.

Koziorożec jest zawsze na swoim "placu budowy" i stara się zachęcić swych rzeczywistych i wewnętrznych podwładnych - do roboty. A roboty, jak już wspomnieliśmy, wiele. Gdyby chcieć krótko ją określić, byłyby to słowa: REALIZACJA STRUKTURY. Koziorożec wcześniej czy później nabiera przekonania, że struktura teoretyczna, jaką ujrzał w znaku Strzelca, jest Najwyższym Prawem Świata i że gdyby świat działał zgodnie z prawami tej Struktury, byłby rajem na Ziemi. I robi, co może, by taką strukturę ZASTOSOWAĆ. Dlatego nie lubi kompromisu i z pozycji "wiedzącego" żąda przede wszystkich posłuszeństwa. Musimy to dobrze zrozumieć: posłuszeństwa nie dla siebie, lecz dla praw struktury, której służy. Dlatego w koziorożcowym świecie nawet najtępsze urzędasy z dumą mówią o swym urzędzie. Bez niego (czyli STRUKTURY) byliby niczym.

Struktura staje się zatem "rodzicem" ustawiającym i tłumaczącym swym uczestnikom świat, a także afiliującym ich w rolach społecznych, jakie spełniają. Toteż w świecie Koziorożca mamy i postawę matczyną (nasz bohater wie, że nie ma ludzi straconych, że trzeba tylko umożliwić im właściwe dla nich działanie, wtedy obróci się ono na dobre cele), i ojcowską (gdy struktura żąda określonych zadań i w zależności od jakości ich wykonania ocenia człowieka). Koziorożec nic już nie czuje wspólnego z rządzonymi impulsami i popędami Barankiem (nie wyraża się zresztą o nim inaczej, jak z życzliwym politowaniem), zna jednak destruktywną siłę popędów uwolnionych spod kontroli. Dlatego przesadnie, nieraz aż do śmieszności, eksponuje wyższą naturę ludzką. Niejednokrotnie już od narodzin - znak Koziorożca w ascendencie świadczy przeważnie o jakichś wrodzonych wadach ciała lub przynajmniej tendencjach do uszkodzeń organizmu. A Koziorożec będzie jeszcze heroicznie walczył ze swymi słabościami, uważając ciało za uciążliwego towarzysza wędrówki na szczyty człowieczeństwa.

Tak rozwiązuje się ostatecznie problem KWADRATURY. Teraz zmusza ona człowieka do wyboru między własnym istnieniem (Baran) a przemienieniem się w dzieło (Koziorożec). Koziorożec nie ma tu wątpliwości i opowie się za dziełem. Bezkompromisowo, łamiąc przekleństwo Wagi. I próbując pokazać Strzelcowi, że życie praktyczne i teoria mogą być jednością bez żadnych ustępstw ze strony teorii.

Czasem jedynym osiągnięciem życiowym Koziorożca jest stworzenie struktury tylko w sobie. Albo odkrycie, że nigdy się jej nie tworzyło gdzie indziej. A jeśli "po drodze" wciągnęło się do tej pracy tysiące i tysiące innych ludzi - tym lepiej, bo ludzie Ducha są po to, by służyć innym. Koziorożcowy formalizm, dyscyplina i wyrzeczenia są w założeniach Kosmosu po to, by ludziom mniej rozwiniętym umożliwić przejście do Królestwa Ducha. Nie tylko po strzelcowemu ukazać kierunki, lecz wytyczyć i oznakować konkretne drogi i ścieżki.

Koziorożec jest niedościgłym ideałem, nigdy do końca gotowym kryształem, błyszczącym ludzkości, jak gwiazda przewodnia w długiej i trudnej drodze na szczyty materialnej egzystencji. Jest twórcą CYWILIZACJI. Nie buduje się jej z dnia na dzień, ani też rękami pojedynczego człowieka. Wzrasta ona w czasie, w którym gromadzą się jej mity, rytuały i wierzenia. Także - jej HISTORIA. Początki wiary, jakie w postaci systemu wartości pamiętamy z Byka - w Koziorożcu stały się kamieniem węgielnym cywilizacji. I dojrzały Koziorożec chętnie i bez żalu poświęci coś ze swej wolności osobistej, jeśli ma to cywilizację podtrzymać. Odkrył coś większego niż samowola Strzelca: radość nuty, dźwięczącej w harmonijnym akordzie. Akord stał się dla nuty CELEM. Tak, jak dla Koziorożca celem jest osiągnięcie JEDNOŚCI, przetworzonej od czasów Raka, jedności matki i dziecka, człowieka i dzieła. W ziemskim Koziorożcu cel też jest ziemski, np. budowa miasta. Ale potem zawsze okazuje się, że cel stał się drogą, na której zostawiono to, co Człowieka niegodne. I jest ten koziorożrowy cel - księżycowy w swej wymowie. Struktura Koziorożca, za cenę posłuszeństwa, i afiliuje swych uczestników, i zapewnia im pełne bezpieczeństwo. Koziorożec, jako ostatni w cyklu rozwojowym znak Ziemi, przynosi też opanowanie MATERII. Przestaje ona być przeszkodą, staje się przyjazna. Z niej robi cywilizacja np. piece ogrzewające domy podczas zabójczych mrozów.

:: W O D N I K ::

- . Wodnik - struktura inna, wymyślona na wzór GDZIEŚ ujrzanego zarysu, mająca funkcjonować OBOK lub ZAMIAST struktury koziorożcowej. Razem - rewolucja. Nie znajdziemy rewolucjonisty, który nie miałby czegoś wspólnego ze Znakiem Wodnika lub jego planetami! A ponieważ Wodnik, jako się rzekło, nie potrafi egzystować poza strukturą - na miejsce zakwestionowanej musi jak najszybciej ustanowić nową. Saturn, władca Wodnika wiadomo, co robi - ogranicza. Ale o ile w Koziorożcu stawał się NAKAZEM, to w Wodniku jest WYZWANIEM, by się spod ograniczeń wyrwaćSaturn, choć ma swoje wymagania i nie popuści - nie jest tylko tępym urzędasem. Interesuje go żądany rezultat i jeśli mieści się on w możliwościach struktury - nie wnika w to, jak został osiągnięty. Jeśli np. zażąda przewozu określonej ilości towaru w takim a takim czasie na taką a taką odległość, znając transport konny - może zostać przez Wodnika zaskoczony wynalazkiem samochodu. Wodnik, jak przystało na kogoś wyzwolonego od czasu, młodego duchem, pochwali się zaletami nowego środka transportu: że oszczędza czas, że owsa nie potrzebuje, że sieć stajni można zlikwidować. Jeżeli Saturn-nadzorca zachwyci się samochodem - przegrał. Cywilizacja konia, w której wyrósł, którą znał i w której czuł się bezpiecznie - jest z chwilą przyjęcia samochodu skazana na wymarcie. Omówione przed chwilą działanie Wodnika uświadamia nam, że w każdym wzroście jest już zaczątek upadku, że każda struktura cywilizacyjna ma wbudowany swój własny ładunek dynamitu, który ją kiedyś może zniszczyć.

To właśnie Wodnik. I jest on obecny - jako potencjalne zagrożenie - w każdej strukturze, także stworzonej przez siebie. Teraz już rozumiemy, dlaczego przypisuje się Wodnikowi rolę zawodowego opozycjonisty. Jest zagrożeniem tego, co już istnieje. Nadto Wodnik jest po saturnowemu psychicznie samowystarczalny i nie odwiedziemy go od jego idei, izolując społecznie, emocjonalnie czy towarzysko. Żeby zaś zupełnie zagmatwać ten trudny do zrozumienia znak, dodajmy jeszcze, że sukces bywa dla Wodnika ... zabójczy. Jeżeli Wodnik-polityk dojdzie do władzy, może spotkać go bolesny zawód, gdy przekona się, że bez znienawidzonej policji ani rusz.

Dawni, niezawodni przyjaciele zaczną krytykować go za używanie metod, które w powielaczowych broszurach potępiał. Tak to z niejednego natchnionego charyzmatyka zrobił się dogmatyczny reakcjonista, zdolny tylko do represyjnego podtrzymywania nowej struktury, wcale nie lepszej od starej, a jeszcze wmawiania innym, że to dla dobra całej ludzkości ... Wodnik, w przeciwieństwie do Skorpiona, nigdy nie przyzna się, że broni jednej sekty przeciwko drugiej. Choć przyznać trzeba, że Wodnik to ktoś z urodzenia raczej szlachetny i częściej zrezygnuje w takiej sytuacji z władzy, niż będzie się jej kurczowo trzymał.

Najważniejsze zadanie Wodnika - POWSZECHNA WOLNOŚĆ - realizuje się dzięki postawie słonecznej...
:: R Y B Y ::

Ryby to ostateczne doświadczenie egzystencjonalne, jakieś ZROZUMIENIE, kojące i przebaczające zarazem. ZROZUMIENIE, że osiągnęło się ostateczny i nieodwołalny cel człowieczej drogi. Astrologia karmiczna uczy o tym, iż w Rybach doświadczamy skutków swej karmy, naucza iż w długim ciągu wcieleń ostatni żywot przed wyzwoleniem przypada zawsze z silnie obsadzonym znakiem Ryb i że jest to żywot pełen cierpienia i wyrzeczeń.

Inna szkoła Astrologiczna tłumaczy charakter i los Rybiej świadomości. Podaje, że Ryby to ludzie „dziwni”, jakby nie z tego świata. Przypisuje się im tendencje do cierpiętnictwa, do izolowania się od świata, medialności i nieomylną intuicję, dotyczącą … innych.” Co do swojego, niewesołego najczęściej losu – Rybka może go i przeczuwa, ale stara się to przeczucie stłumić. Więc łatwo o alkohol, narkotyki, ucieczki w iluzję, niemal automatycznie z tym znakiem kojarzone.

Ryby należą do jakości zmiennej, a to oznacza – Naukę, w tym przypadku mamy do czynienia z potrzebą OŚWIECENIA. Do tego celu Ryby mają potrzebę samotności, jest to wynikiem tego, iż wiedzy nie zdobywa się w zgiełku ludzkiego bytu. Wiedza, która ukazuje się nam w świadomości Rybiej to przede wszystkim wiedza o rzeczywistości nieświadomości zbiorowej. Wiedzę tą Ryby pobierają poprzez doskonale rozwinięty zmysł intuicji i empati, która to jest łącznikiem z wszechwiedzą, jednak ta możliwość jest często przez Ryby nie uświadomiona. Wiedzą i mówią o intuicji, o snach, o przeczuciach, jednak brak świadomości tego narzędzia do realizacji przeznaczenia powoduje, że Ryby jedynie przeżywają poprzez emocje swoje odkrycia. Często temu towarzyszy myśl: „a nie mówiłam/łem, wiedziałam/łem, że tak będzie, itd. Często dziwiąc się przy tym.

Trygon wody każe Rybce działać w sferze EMOCJI. W tej przestrzeni posiadamy umiejętność EMPATII, czyli WSPOŁODCZUWANIA. To właśnie oferuje Rybka, jakby łączy się z drugim człowiekiem w jego trudzie, po to, aby ściągnąć mu z ramion ciężar, wziąć go na siebie. Taką świadomością poruszają się odkupiciele, ci, którzy przyjmują cierpienie innych na siebie, aby uwolnić drugiego człowieka od bólu i zmartwień, dlatego też Ryby to najlepsi lekarze i opiekunowie. Widzą oni ISTOTĘ CZŁOWIEKA, nie zaś przynależność, czy status.

Ryba rozwinięta nie będzie unikać jednych stanów emocjonalnych, faworyzując inne, bo wie, że wszystkie są „wariacjami na temat” czegoś, co w chrześcijaństwie zwie się MIŁOŚCIĄ BOGA. Ryby przede wszystkim w swej naturze, pamięci Ducha przeczuwają i wiedzą, świadomie lub nie, że życie jest grą, w której my odgrywamy swoje role, które przygotowaliśmy sobie decydując się na narodziny.

Świadomość Rybki zasilana jest przede wszystkim Jowiszem, stąd właśnie pochodzi zdolność intuicyjna, jasne śnienie, to właśnie ta planeta daje wiedzę, informację, druga zaś „twarzą” jest Neptun, który to jest „odpowiedzialny” za jakże częsty w życiu Ryb chaos, poczucie bezsensu, iluzje. I tak z jednej strony Ryby noszą w sobie jasną, chrystusową świadomość, wszechbytu, z drugiej zaś strony poddają się iluzji, osamotnieniu. I tak Rybka tańczy swój taniec, to raz odczuwając wyższą siłę, to raz spadając w objęcia iluzji. Wieczny taniec światła i cienia. Wielka i wspaniała to podróż, droga do oświecenia, która wiedzie poprzez doświadczenia, rzeczywiste, praktyczne, prawdziwe. Jednak gdy Rybka nie zda sobie sprawy z własnej natury i wyboru, ucieka wtedy przed wszystkim, co daje jej prawdziwy rzeczywisty rozwój. Jest to wynik gry między duchem a ego.

Ryby tak mocno żyją – zanurzone w „muzyce sfer”, w świecie poezji, słowem w świecie czegoś nierzeczywistego, przynależnego do świata innego niż znamy.

Ostateczne rozmycie wszelkich podziałów, dotarcie poprzez nieświadomość zbiorową do Jedności – to dla Ryb SPEŁNIENIE. Ryby to zakończenie jednego cyklu, potem człowiek jako oświecony Baranek Boży, zaczyna swoja wędrówkę, ponownie rodząc się w Baranie, aby ponownie zatoczyć koło nieskończonego wzrastania.

 
Komentarze
Fish dnia styczeń 04 2014 19:36:08
A gdzie RYBY???
 
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
 
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

majkel
03/09/2016 10:06
[url]http://www.imienin.p
l[/url]


Neb
20/08/2012 21:04
Cześć, Macie może pomysł jak się zmotywować do rzucenia palenia? Hehe dzięki

alicjaap
02/07/2012 15:40
Wczoraj było naprawdę cudnie! smiley super energy! dziękuję :*

Iwona
23/01/2012 15:04
Przyszlo oczyszczenie, przyszla energia, przyszlo Slonce...dziekuje Orie nt-moj ulubiony Nauczycielu.

achaja
18/10/2011 12:35
Oto miłe doświadczenie... gdy zaglądam tu po jakimś czasie... doświadczam wrażenia, że w końcu dotarłam do domu... zostawiam zbroję za domem by wreszcie spokojnie skupić się na tym, co jest najważniej

jomarma
03/08/2011 16:05
Orie nt, Lubie kazdy poranek zaczynac od lektury Twojej intencji na dany dzien. Dziekuje. Jomarma

monicool
18/07/2011 11:53
Witajcie.Dziękuję za Wszystko co spotkało mnie w sobotę z Wami. Dotknęłam piękna w najczystszym wymiarze.Niech ta melodia będzie tego obrazem http://www.youtube.com/wa
tch?v=lkbiB0QfU3s Przytulam



Copyright 2011

133,814 Unikalnych wizyt

Powered by PHP-Fusion copyright © 2003-2006 by Nick Jones.
Released as free software under the terms of the GNU/GPL license.
 

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie | fashiontrends.icu | frmode.eu